Powrót do bloga

Gdzie i co zjeść w Zlatiborze

Gdzie i co zjeść w Zlatiborze

Zlatibor to miejsce, w którym można dobrze zjeść bez większego wysiłku. Region słynie z kuchni górskiej: wędzone mięso, ser owczy i krowi, dania z grilla oraz obfite, uczciwe śniadania. Głodni na pewno nie zostaniecie, a ceny są przystępne w porównaniu z Belgradem.

Co spróbować najpierw

Jeśli macie spróbować tu tylko jednej rzeczy, niech to będzie komplet lepinja (sycący placek z serbskiej kuchni). To miękka bułka wypiekana z kajmakiem (gęstą śmietankową masą mleczną), jajkiem i tłuszczem z pieczonego mięsa, wszystko razem przesiąknięte. Ludzie jedzą ją na śniadanie, często na stojąco przy piekarniczej ladzie. Jest prosta, treściwa i całkowicie lokalna. Poza tym gwiazdami są zlatiborski pršut (suszona szynka dojrzewająca) i młody ser, zwykle podawane razem jako zimny półmisek.

Kilka rzeczy, które warto zamówić:

  • Komplet lepinja, najlepsza rano, kiedy jest świeża.
  • Półmisek pršuta i sera, najlepiej z kajmakiem i pieczywem.
  • Mięso z grilla: ćevapi, pljeskavica albo mieszany półmisek, jeśli jesteście głodni.
  • Miejscowa jagnięcina lub cielęcina spod sacza (metalowego dzwonu), jeśli danego dnia jest w ofercie.
  • Domowe wypieki i gibanica na coś między posiłkami.

Gdzie się wybrać

Są trzy rodzaje miejsc i każde ma swoje zastosowanie. Kafany to tradycyjne karczmy, dobre na mięso z grilla, rakiję i spokojny wieczór. Restauracje wokół centrum i jeziora oferują to samo jedzenie z odrobiną większego komfortu i szerszym menu. Piekarnie to miejsca, gdzie tanio i szybko kupicie lepinję, burek i ciasto, co świetnie sprawdza się w dzień podróży albo przed wędrówką.

Nie podam wam listy nazw, bo miejsca się zmieniają, a gust to rzecz osobista. Przejdźcie się, zobaczcie, gdzie siadają miejscowi, i wybierzcie właśnie to. Jeśli w niedzielę kafana jest pełna serbskich rodzin, trafiliście na dobrą.

Jeszcze jedna szczera rada: jedzenie na mieście przy każdym posiłku szybko się sumuje. Nasz apartament ma w pełni wyposażoną kuchnię z ekspresem do kawy, więc wielu gości kupuje ser, pršut i owoce na targu i je śniadania u siebie, a na miasto wychodzi na jeden porządny posiłek dziennie.